czwartek, 27 listopada 2014

Dlaczego warto szyć...

Nie ma nic lepszego niż docenienie pracy. "Jaka fajna bluzka!" - dla tego warto szyć :)
Jest wiele powodów dla których warto zająć się krawiectwem...

Pierwszy, chyba najbardziej przekonywujący to oszczędność. Nie da się ukryć, że kupno materiału na np. spodnie jest tańsze niż kupienie ich w sklepie. Przykładowo: metr trykotu kosztuje nawet 20 zł. Do uszycia spodni potrzebujemy kawałka tkaniny o wymiarach 120 x 150 cm. Cena takiej tkaniny wyniesie nas ok. 24 zł. Czy ktokolwiek jest w stanie znaleźć spodnie w takiej cenie? W dodatku, idealnie dopasowane i w takim fasonie jaki nam się marzy?


Drugi, równie istotny to dopasowanie. Nie wiem jak wy, ale ja nie mam idealnie wymiarowej sylwetki :) Znów powrócę do przykładu spodni. Otóż, dla mnie znalezienie dobrze dopasowanych spodni graniczy z niemożliwością. Albo za szerokie w biodrach, albo za krótkie w nogawkach... Pozostaje wybierać... albo... uszyć! Wybieram uszyć, bo dzięki temu nie odsłaniają mi się kostki kiedy siadam, a nerki pozostają zakryte, gdy się schylam.

Trzeci to fason i materiał. "Jakby ta bluzka była odrobinę cieplejsza...", "Gdyby nie ta długość rękawa, to byłoby super...", "Ładna, tylko ten dekolt za głęboki / za płytki...", "A są inne kolory? Nie, tylko ten" - takich przykładów można podawać w nieskończoność. Co tu dużo ukrywać, niemalże w każdej kupionej w sklepie rzeczy można by coś zmienić i podobałaby nam się bardziej.

Czwarty to niepowtarzalność. Cechą typowo kobiecą jest chęć bycia wyjątkową. Bo przecież jednym z tych bardzo niemiłych momentów jest gdy zobaczymy, że ktoś jest tak samo ubrany jak my. A jeśli jeszcze wygląda lepiej... Pół biedy gdy jest to bluzka w zwykły, szary dzień, ale wyobraźmy sobie sytuację, gdy dublują się sukienki np. na studniówce. Na szczęście, ja nie miałam tego pecha, ale doskonale pamiętam komu się to przydarzyło...

Piąty, czyli radość tworzenia. Nie każdy ma cierpliwość, to fakt. Ale ja to kocham. Moment, gdy kupuję materiał, gdy wyobrażam sobie co z niego powstanie. Moment, gdy rozkładam go na podłodze, gdy wykonuję pierwsze cięcie nożyczkami, podpinam szpilkami, moment, gdy rusza maszyna... Napięcie, gdy robię pierwszą przymiarkę. I wreszcie, radość, gdy przymierzam po raz ostatni i widzę, że mam na sobie coś co zrobiłam sama...


Moja dzielna, niezastąpiona przyjaciółka - Janome

"Ściana inspiracji", czyli wycinam to co mi się podoba


"Stosik inspiracji", bo lubię o ubraniach czytać, lubię je oglądać...

... i lubię je szyć, więc tak, korzystam z wykrojów Burdy :)


A takie piękności na mnie czekają, kto zgadnie, co z tego powstanie?

Napiszcie mi, za co Wy kochacie szycie,
Pozdrawiam,
Dosia


Przepraszam za jakość zdjęć, ale nie bardzo mam czas i możliwość robić zdjęcia w świetle słonecznym :( Następnym razem postaram się bardziej ;)

______________________
FACEBOOK:
https://www.facebook.com/redstrawberrylips/
SKLEP Z KOSZULKAMI:
http://redstrawberrylips.cupsell.pl/

8 komentarzy:

  1. Bardzo fajny wpis, czytałam z przyjemnością. Ja kocham szycie, bo dzięki temu mogę mieć coś fajnego za bardzo małe pieniądze. Daje mi to dużą satysfakcje :) Pozdrawiam i i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja lubię szyć chyba z każdego wymienionego powodu:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie napisane...zgadzam się w 100 %.
    Ja wczoraj zabrałam się do szycia dawno obiecanej sukienki dla córki :) A lubię szyć wszytko na co mam ochotę w danej chwili. Raz są to pluszaki, a innym razem ubrania dla moich pociech :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Pluszaki i ubranka dla dzieci to całkowicie nie mój klimat ;)

      Usuń
  4. Szyję od niedawna, ale podpisuję się obiema rękami pod tym co napisałaś
    :-) Podoba mi się twój blog, będę tu zaglądać.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Red Strawberry Lips , Blogger