Kiedy byłam mała chciałam tańczyć w balecie. Później zapragnęłam zostać "miss i modelką", aktorką, pisarką, pianistką, nauczycielką, sekretarką, księgową. Kiedy podrosłam i trzeba było pomyśleć o przyszłości bardziej realnie - chciałam być psychiatrą, anestezjologiem, pielęgniarką, prawnikiem, edytorem tekstów. Natomiast nigdy nie chciałam zostać krawcową...
środa, 30 września 2015
sobota, 19 września 2015
Spodnie Ali
Dokładnie to nie wiem, ale będzie jakiś rok i prawie osiem miesięcy jak w moim pokoju zawitała maszyna do szycia. Pamiętam swoje początki bardzo dobrze... Ale o tym innym razem ;)
Dzisiaj przedstawiam Wam Alę, jedną z osób, które stale wspierają mnie w mojej pasji i dążeniu do marzeń (jeszcze nie do końca sprecyzowanych :P ). Ali marzyły się luźne spodnie w kwiaty. A ja niedawno podobne szyłam, więc dokładnie wiedziałam jak to zrobić. I tak oto powstała pierwsza sztuka odzieży szyta przeze mnie, ale nie dla mnie. Na miarę.
piątek, 28 sierpnia 2015
Kobieta klasyczna
Jestem strasznie staroświecka. Nie da się tego ukryć. Lubię papierowe bilety na pociąg (te kupowane przez internet pozbawiają wspomnień), zamiast korzystać tylko ze smartfonu - noszę na ręce zegarek analogowy i nie uznaję e-booków (książka musi szeleścić i mieć krągłości ;) ).
Jednakże, od określenia staroświecka wolę klasyczna.
I tak się czułam w tej sukience. Granatowej w białe groszki, do samej ziemi. Jak kobieta klasyczna.
piątek, 21 sierpnia 2015
Na luzie
Chyba już dobrze wiecie, że uwielbiam sukienki i spódnice. W nich czuję się najbardziej kobieco. Ale spójrzmy prawdzie w oczy - spodnie są wygodniejsze :P Bez względu na wielką miłość do zwiewnych czy eleganckich kreacji, fajnie mieć w szafie luźne spodnie idealne na leniwy dzień, podróż, wakacje :D
Moje powstały po modyfikacji wykroju z Burdy 7/2013 model 108.
sobota, 8 sierpnia 2015
Pastelove
Ta sukienka to przejaw mojego wielkiego buntu ;) Autorytety od stylizacji uważają, że pastelowe kolory pasują tylko karnacji typu "wiosna". Ja takiej zdecydowanie nie mam. Z kolei autorytety od krawiectwa twierdziły, że powinnam zmodyfikować wykrój, gdyż ten jest przeznaczony dla kobiet niskich. Ja taką zdecydowanie nie jestem. Więc uszyłam sukienkę wbrew radom, regułom i zasadom - słuchając tego co sama uważam i co podpowiada mi serce, intuicja i szósty zmysł. Jakie są tego efekty? Sami zobaczcie :)
piątek, 3 lipca 2015
Chanel byłaby dumna
Najbardziej w krawiectwie lubię wyzwania. Nigdy mnie nie przerażało to, że czegoś jeszcze nie robiłam, że mam za mało umiejętności, że sobie nie poradzę. Szyjąc na pierwszym roku kursu kwalifikacyjnego żakiet, wyprzedziłam program o rok. Samą mnie to zaskoczyło. Bo zdajecie sobie sprawę, że żakiet to jedna z trudniejszych rzeczy? Tak mi przynajmniej mówiono... Ale ja bardzo chciałam. I moim zdaniem nawet całkiem nieźle mi wyszło :)
Przedstawiam Wam mój pierwszy żakiet w stylu Chanel, szyty z materiału wygranego od Mondfee :)
piątek, 29 maja 2015
Taki słoń
- Uszyć Ci słonia dla chrześniaczki?
- Uszyj. Tylko ma być zielony, z czarnymi błyszczącymi oczami i białą kokardką na ogonie.
Także, ten, no... Close enough :P
Czytaj dalej »
- Uszyj. Tylko ma być zielony, z czarnymi błyszczącymi oczami i białą kokardką na ogonie.
Także, ten, no... Close enough :P






